polskaracja.pl bielan
źródło: Adam Bielan | YouTube/RMF 24

Pokłosie afery Bielana? Ważny polityk obozu władzy ma stracić “jedynkę” na liście wyborczej

Według informacji Wirtualnej Polski, politycy partii Bielana obawiają się o swoje miejsca na listach w najbliższych wyborach. Według relacji WP, Jacek Żalek po dymisji ze stanowiska wiceministra funduszy i rozwoju może utracić także “jedynkę” na liście białostockiej, gdzie ma go zastąpić jeden z prominentnych polityków PiS.

Kierowana przez Adama Bielana Partia Republikańska to jedno z ugrupowań satelickich względem PiS. Bez jej wsparcia rząd Morawieckiego nie miałby oparcia w sejmowej większości. Z tego powodu Mateusz Morawiecki pytany na konferencji prasowej o aferę Bielana nie pokusił się o skrytykowanie swojego partnera, zamiast tego podziękował mu za bycie “naszym bardzo lojalnym koalicjantem”.

Problemy koalicjanta PiS

Jednak te publiczne podziękowania nie oznaczają, że pozycja polityków z partii Bielana jest pewna Wirtualna Polska podaje, że członkowie partii satelickiej obawiają się o swoje miejsca na listach wyborczych. Według informacji WP, Partia Republikańska miała przyobiecaną m.in. “jedynkę” na białostockiej liście dla Jacka Żalka, miejsce biorące dla Łukasza Mejzy, a także gwarancję ponownego startu w eurowyborach dla szefa partii.

WP powołując się na swoje źródła wewnątrz grupy trzymającej władzę podaje, że z “jedynką” Jacek Żalek będzie się musiał pożegnać i w kampanii wyborczej pozostanie bardziej “schowany”. Zamiast niego, białostocką listę ma otworzyć jeden z najbardziej prominentnych przedstawicieli PiS Jacek Sasin. Częste wizyty Sasina na Podlasiu zdają się potwierdzać te przypuszczenia.

Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego mają uważać Partię Republikańską za wysoce kłopotliwego koalicjanta, który ma już na swoim koncie szereg głośnych afer. Przypomnijmy tylko te, które odbiły się najdonioślejszym echem.

Afery Bielana i Mejzy

Najnowszą jest afera w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) posłowie opozycji Dariusz Joński i Michał Szczerba ujawnili, że z NCBiR zostało wyprowadzone 55 000 000 złotych na firmę założoną podczas trwania konkursu oraz 123 000 000 złotych na firmę z poważnymi problemami finansowymi. Oba podmioty są powiązane z politykami Partii Republikańskiej.

Cień na wizerunku partii Bielana położyła także sprawa Łukasza Mejzy. Dziennikarze Szymon Jadczak i Mateusz Ratajczak ujawnili, że firma Mejzy obiecywała wyleczyć ludzi… nieuleczalnie chorych. Oferowała “terapie” m.in. na nowotwory, stwardnienie rozsiane, zanik mięśni, chorobę Alzheimera i Parkinsona. Na start chory musiał uiścić opłatę w wysokości ok. 80 000 złotych mimo, że metody oferowane przez firmę Mejzy nie miały potwierdzonej skuteczności. Część z klientów Mejzy, w tym rodzice nieuleczalnie chorych dzieci, decydowali się na założenie zbiórki, ponieważ nie stać ich było na opłacenie “terapii” od Mejzy. Po wszystkim jedyne, co im zostawało, to zmyślone faktury nawet na 300 000 dolarów, jak w opisanym przez dziennikarzy przypadku rodziny 6-letniej Poli.

CZYTAJ TEŻ: Zabójca Pawła Adamowicza zabrał głos ws. wyroku. “I tak wszyscy skończymy…”

Źródło: wp.pl

+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Udostępnij:

Autor

Rainer Zybura

Pasjonat wojskowości oraz historii najnowszej Europy i Chin. Najczęściej rozpisuję się tutaj na temat afer i nadużyć grupy trzymającej władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście − pięć =

Zobacz również