polskaracja.pl ukrain sierakowski
źródło: Sławomir Sierakowski / Wołodymyr Zełenski | YouTube/WojewódzkiKędzierski / Flickr/President of Ukraine

Zebrał ok. 5 mln dla żołnierzy Ukrainy. Mimo to nie dostał zaproszenia na spotkanie z Zełenskim

Sławomir Sierakowski przekazał blisko 5 mln złotych na sfinansowanie ośrodka szkoleniowego dla żołnierzy z Ukrainy. Mimo to, nie znalazł się wśród osób zaproszonych na spotkanie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, chociaż możliwość porozmawiania z politykiem była przewidziana dla przedstawicieli organizacji szczególnie zaangażowanych w pomoc.

Sławomir Sierakowski, publicysta m.in. lewicowej “Krytyki Politycznej” prowadził zbiórkę na zakup drona Bayraktar TB2 dla Ukrainy, ale ostatecznie pieniądze przekazał na realizację innego celu – sfinansowania ośrodka szkoleniowego dla żołnierzy. Zmiana celu zbiórki wynika z faktu, że producent drona zdecydował się oddać broń za darmo.

Sierakowski: Ja to sobie zobaczę w telewizji…

W środę Wołodymyr Zełenski ma spotkać się z przedstawicielami organizacji pozarządowych szczególnie zaangażowanych we wspieranie zaatakowanego państwa. Sierakowski nie otrzymał zaproszenia na spotkanie.

Nie dostałem zaproszenia od władz państwowych, ale nie spodziewałem się szczególnie

– przyznał dziennikarz w TVN24.

– Uważam, że warto, żeby on się zobaczył z Ukraińcami. Zełenski ma co robić ważniejszego, ja sobie to zobaczę w telewizji

– ubolewał.

Publicysta skomentował także nastroje panujące wśród Polaków w związku z przeciągającą się wojną na wschodzie.

Pomoc maleje i będzie malała, ale powinna rosnąć odpowiedzialność instytucji państwowych i samorządowych. Będą też ludzie i firmy, które będą się starały to robić w dłuższej skali

– mówił.

“Władza śpi w sprawie zboża”

Zwrócił uwagę, że w polskim społeczeństwie narastają negatywne emocje, a reperkusje wojny na Ukrainie są jedną z przyczyn tego stanu rzeczy. Stwierdził, że “mądra władza powinna coś z tym zrobić”, a tymczasem władza w Warszawie “śpi w sprawie zboża”. Mowa tutaj o problemie niekontrolowanego sprowadzania znacznych ilości ukraińskiego zboża na teren Polski. Zaniża ono ceny zbóż w skupach, a przez to uderza w budżety polskich rolników, z których część już zaczęła otwarcie wyrażać swoje niezadowolenie m.in. podczas spotkań z ministrem rolnictwa Henrykiem Kowalczykiem, który musiał podać się do dymisji.

– Nie ma siły, by Polacy, polska wieś się nie zniechęciła do Ukraińców

– mówił Sierakowski.

CZYTAJ TEŻ: Trump usłyszał 34 zarzuty. Już znalazł sposób, jak na tym zarobić

Źródło: gazeta.pl / TVN24

+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
Udostępnij:

Autor

Rainer Zybura

Pasjonat wojskowości oraz historii najnowszej Europy i Chin. Najczęściej rozpisuję się tutaj na temat afer i nadużyć grupy trzymającej władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewięć + 4 =

Zobacz również