polskaracja.pl las kubica
źródło: Drewno / przy mównicy: Józef Kubica | Flickr/Jan Helebrant / Facebook/@solidarnapl

Lasy Państwowe paśnikiem polityków. Na to idą miliardy z rabunkowej wycinki polskich lasów

Wynagrodzenia urzędników dorównujące pensji premiera, drastyczny przerost biurokracji, głodowe stawki robotników, dotacje na rozbudowę wpływów politycznych – oto niektóre z patologii, jakie Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot wykryło w Lasach Państwowych.

Stowarzyszenie dostarczyło raport, w którym funkcjonowanie Lasów Państwowych (dalej: LP) zostało poddane analizie od strony finansowej, wraz z wyliczeniem najbardziej skandalicznych i rzucających się w oczy patologii. Prześledźmy zatem, jak z LP wyprowadza się publiczne środki zamieniając je w pieniądze prywatne.

Pokażmy, jak wielkie bogactwo należy do LP

LP to monopolista na polskim rynku drewna skupiający ponad 75% powierzchni krajowych obszarów leśnych i pozyskujący ok. 95% drewna w Polsce. Wartość samych gruntów należących do LP wynosi dziesiątki miliardów złotych, a wartość zasobów drzewnych na pniu to ok. 500 miliardów złotych (dla porównania – wpływy do budżetu centralnego Polski w 2022 roku wyniosły ok. 490 miliardów złotych). Głównym źródłem przychodów (ok. 90%) LP jest sprzedaż drewna, a ilość pozyskanego surowca systematycznie rośnie – w latach 2005-2021 wzrosła aż o ok. 45%.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod grafiką (źródło: raport “Lasy na sprzedaż”).

Wraz z ilością pozyskiwanego przez LP drewna od lat skokowo rosną generowane przezeń przychody i zyski. Jak podają autorzy raportu, w 2021 r. przychód LP wyniósł aż 10 mld złotych (z czego 8,9 mld pochodzi ze sprzedaży drewna), a zysk netto sięgnął poziomu ponad 700 mln złotych.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod grafiką (źródło: raport “Lasy na sprzedaż”).

Widzimy tutaj utrzymywanie się tendencji wzrostowej – autorzy raportu wyliczyli, że przychody LP ze sprzedaży drewna w 2022 r. to aż 13 miliardów złotych, czyli o 45% więcej niż w roku poprzednim.

Podkreślmy, że Lasom Państwowym przysługuje duża dowolność w dysponowaniu przychodami, co umożliwia maskowanie wysokiego zysku netto i czyni go kategorią umowną. Podwyższając wypłaty leśników oraz zakupując aktywa trwałe LP zaniżają wykazywany zysk. Ponadto, zysk wypracowany przez LP nie trafia do budżetu Polski, jak ma to miejsce w przypadku spółek Skarbu Państwa, ale powiększa zasoby samych LP. Najlepiej ilustruje to fakt, że majątek LP w latach 2005-2021 uległ potrojeniu.

Wzrost bogactwa LP nie oznacza jednak zwiększenia wydatków na ochronę polskiej przyrody. Jak wyliczyli autorzy przytaczanego raportu, w latach 2016-2021 wydatki na ochronę przyrody spadły o ok. 17% i w roku 2021 stanowiły jedynie 0,5% przychodów.

Ponadto LP – chociaż są instytucją publiczną – w niewielkim stopniu dokładają się do wspólnej kasy, osiągając w tym aż trzykrotnie gorsze wyniki niż średnia w samofinansujących się, dużych państwowych gospodarstwach leśnych w Unii Europejskiej.

Kolosalne zarobki biurokratów zatrudnionych w Lasach Państwowych

Zdecydowana większość Polaków może pozazdrościć zarobków osobom pracującym w LP, gdzie przeciętne wynagrodzenie w 2021 r. to aż 9048 złotych brutto, podczas gdy przeciętna pensja w gospodarce narodowej wyniosła 5663 złotych, a zatem zatrudnieni w LP przeciętnie zarabiają aż o 60% powyżej średniej krajowej.

Najwięcej na rosnących przychodach LP zyskują oczywiście biurokraci zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych w 2021 r. zarabiał aż ok. 30 000 złotych miesięcznie. Dla porównania – zarobki premiera oraz ministra klimatu i środowiska we wskazanym okresie wyniosły w przybliżeniu 20 000. Prawie 20 000 miesięcznie zarabiali także nadleśniczy. Jednak podatnicy muszą utrzymać tylko 1 premiera i 1 ministra klimatu, a tymczasem nadleśniczych jest ponad 400.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod grafiką (źródło: raport “Lasy na sprzedaż”).

Warto podkreślić, że wynagrodzenia biurokratów LP na 1 ha zarządzanego lasu wyniosło aż 76 euro (2018) i jest to kwota porównywalna ze stawkami w najzamożniejszych krajach UE jak Austria (73 euro/ha) czy Niemcy (Bawaria 74 euro/ha) oraz blisko dwukrotnie wyższa niż średnia dla innych tego rodzaju instytucji w krajach UE.

W LP wyraźnie widać przerost zatrudnienia – na 1000 ha zarządzanego lasu przypada aż 3,3 pracownika, podczas gdy w Czechach jest to 2,1, w Austrii 1,2, na Łotwie 0,8 a w Finlandii 0,1.

Ponadto, LP są instytucją bardzo mocno zbiurokratyzowaną – aż 93% zatrudnionych to osoby zajmujące stanowiska nierobotnicze.

Głodowe stawki robotników pracujących dla LP

Większość prac za zakresu gospodarki leśnej LP zlecają prywatnym firmom, które kontraktują prace leśne w wyniku przetargów publicznych, w których decydującym kryterium jest najniższa cena oferty. Aby wygrać w przetargach, firmy świadczące prace na rzecz LP, zmuszone są składać oferty, które nie pozwalają na zapewnienie robotnikom godnych pensji i nierzadko zmuszają do oszczędzania na bezpieczeństwie zatrudnionych. W samym 2021 r. 317 osób osób zostało poszkodowanych w wypadkach podczas prac w lesie, z czego aż 7 to były wypadki śmiertelne.

Większość (ok. 72% w 2020 r.) osób zatrudnionych w prywatnym sektorze leśnictwa, w tym także robotników, pracuje dla firm zatrudniających do 9 osób. W tego rodzaju przedsiębiorstwach średnie wynagrodzenie brutto w 2021 r. wynosiło jedynie 2819 zł, czyli zaledwie o 19 zł ponad najniższą krajową. W tym miejscu warto sobie przypomnieć, jak kolosalne w porównaniu do tych stawek są zarobki biurokratów zatrudnionych w LP.

Wyprowadzanie pieniędzy z LP na podejrzane cele

Lasy Państwowe decydują o przeznaczaniu środków finansowych na konkretne cele na podstawie wewnętrznych rozporządzeń Dyrektora Generalnego oraz dyrektorów regionalnych, przez co społeczeństwo nie posiada sądowo-administracyjnych narzędzi kontrolowania wydatków LP.

Przepisy ustawy o lasach oraz rozporządzenia dot. szczegółowych zasad gospodarki finansowej w LP dają biurokratom LP szerokie pole do nadużyć przy dysponowaniu publicznymi pieniędzmi. Rozporządzenie pozwala przeznaczać część dochodu LP na bliżej niesprecyzowane “cele społecznie użyteczne”, co otwiera furtkę do rozdawania publicznych pieniędzy na cele niezwiązane z gospodarką leśną. Z niedokładności ww. przepisów biurokraci LP oczywiście skwapliwie korzystają.

Przepisy zezwalają LP na dotowanie projektów samorządowych m.in. rozbudowę dróg, co daje biurokratom z LP pole do poszerzania wpływów politycznych w administracji lokalnej i regionalnej.

Szczególnym przykładem wyprowadzania pieniędzy z LP był konkurs “Drewno jest z Lasu”, który szerokim echem odbił się w polskich mediach, ponieważ był podawany jako modelowy przykład rozbudowywania wpływów politycznych Solidarnej Polski (partia Zbigniewa Ziobry, jej działacze zasiadają na stanowiskach kluczowych dla funkcjonowania LP) i to za publiczne pieniądze. W założeniu konkurs miał służyć promocji architektury drewnianej poprzez wsparcie finansowe dla projektów polegających na budowie, remoncie lub modernizacji drewnianych budowli. A jak było naprawdę?

Parlamentarzystka opozycji Magdalena Filiks podczas swojej interwencji poselskiej ustaliła, że konkurs został “stworzony przez polityków Solidarnej Polski, a jego celem miał być transfer środków finansowych do beneficjentów zaprzyjaźnionych” z tą partią. Ponadto umowy zawarte przez LP z beneficjentami “zostały tak skonstruowane, by nigdy nie można było rozliczyć beneficjentów z przyznanych pieniędzy”. Deputowana odkryła, że Przewodnicząca Komisji Konkursowej Ewa Jedlikowska (oczywiście związana z partią Ziobry) “wpływała na przebieg konkursu, wskazując wprost beneficjentów, z którymi miał się kontaktować Sekretarz Komisji Konkursowej”.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod grafiką (źródło: Facebook/@FiliksMagdalena).

Przytłaczającą większość (100 na 118) beneficjentów konkursu stanowiły parafie Kościoła katolickiego znajdujące się w okręgach wyborczych polityków partii Solidarna Polska. Poseł wskazała, że publiczne pieniądze przyznawane w ramach konkursu nierzadko wydatkowane były na cele w żaden sposób niezwiązane z leśnictwem np.: ozdabianie ołtarzy płatkami złota, wymianę szaf w zakrystii, wymianę ławek w amfiteatrze, w którym PiS urządza wiece wyborcze, wydanie książki o kościołach itd. Tak oto blisko 11 000 000 złotych z publicznych pieniędzy LP rozdały podmiotom związanym z partią Zbigniewa Ziobry.

Wszystkie drogi prowadzą do Solidarnej Polski

Jak już wspominaliśmy, LP mają możliwość dotowania rozbudowy samorządowych dróg i także to narzędzie jest przezeń często wykorzystywane do umacniania wpływów politycznych partii Solidarna Polska. Dziennikarze portalu FrontStory ujawnili, że najwięcej pieniędzy na rozbudowę i remonty dróg trafia do nadleśnictw położonych w regionach, z których wywodzą się politycy tej partii. Szczególnie wysokie wsparcie – na 30 inwestycji o wartości ok. 15,7 mln złotych – trafiło do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, a z tego okręgu wywodzi się najwięcej parlamentarzystów partii.

W tym miejscu warto przypomnieć, że obecny Dyrektor Generalny LP Józef Kubica (który dawniej pełnił m.in. funkcję radnego z ramienia PiS) bynajmniej nie kryje się ze swoimi sympatiami politycznymi, publicznie opowiadając się za obozem władzy, co najmocniej pokazał podczas konferencji prasowej z końca marca zorganizowanej wspólnie z politykami Solidarnej Polski.

W trakcie swojego wystąpienia Kubica wygłosił deklarację, która przez część polskich mediów została zinterpretowana jako zapowiedź wprzęgnięcia LP i ich kapitału do kampanii wyborczej obozu władzy.

Bardzo się cieszę, że w tej chwili taka jest sytuacja że rząd Zjednoczonej Prawicy [ZjeP, koalicja tworzona przez PiS i Solidarną Polskę wraz z przybudówkami] poparł naszą inicjatywę w obronie polskich lasów (…) To świadczy jeszcze dodatkowo, że jesteśmy silni, że jesteśmy gotowi, żeby wygrać tą wielką batalię wyborczą 2023 jesień.

– mówił Dyrektor Generalny LP.

CZYTAJ TEŻ: Polacy wściekli na wielkanocną drożyznę. “Niech ich cholera weźmie!”

“Powyższe przykłady uprawniają do stwierdzenia, że Lasy Państwowe przez transfery na «cele społeczne użyteczne» budują poparcie samorządów, Kościoła i opinii publicznej dla umocnienia swojej pozycji w regionach i budowy kapitału politycznego. Wykorzystywanie do tego celu środków pochodzących z wycinki i sprzedaży lasów publicznych jest nieakceptowalne”

– konkluduje Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Źródła: polskaracja.pl / frontstory.pl

+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
Udostępnij:

Autor

Rainer Zybura

Pasjonat wojskowości oraz historii najnowszej Europy i Chin. Najczęściej rozpisuję się tutaj na temat afer i nadużyć grupy trzymającej władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden + 3 =

Zobacz również