polskaracja.pl bąkiewicz
źródło: Robert Bąkiewicz | youtube.com/Narodowy Bank Polski / youtube.com/TVP Info / youtube.com/Krzysztof Humieja

Afera ekipy Bąkiewicza. Działacze ujawniają szereg przekrętów sojusznika władzy PiS

Nieprawidłowości w rozliczeniach finansowych, kradzież aktywów, zagarnięcie mediów Marszu Niepodległości, bezprawne zawieranie umów i powiązania z obozem władzy – to tylko część zarzutów, jakie narodowcy przedstawiają swojemu ex-koledze Robertowi Bąkiewiczowi (dalej: RB), który twierdzi, że wciąż jest szefem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, chociaż większość Zarządu opowiedziała się za usunięciem go ze stanowiska.

Wokół Roberta Bąkiewicza w ostatnim czasie kłębią się ciemne chmury – człowieka, który w 2017 roku stanął na czele Stowarzyszenia Marsz Niepodległości (SMN). 19 lutego br. poseł Konfederacji Robert Winnicki poinformował, że Walny Zjazd SMN odwołał Bąkiewicza z funkcji szefa stowarzyszenia.Przed zarządem teraz ogromne wyzwanie – uporządkowanie tej stajni Bąkiasza” – napisał w mediach społecznościowych.

Odwołany w niedzielę z funkcji Bąkiewicz i jego ludzie będą teraz generować szum informacyjny oraz próbować opóźniać wyegzekwowanie władzy w Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości. Potrzebują czasu żeby ogołocić SMN do zera, co zaczęli robić już w ub. roku

– napisał poseł Konfederacji.

Mimo to dotychczasowy prezes SMN twierdził, że decyzja Walnego Zjazdu o odwołaniu go ze stanowiska była “nielegalna” i dlatego blokuje on dostęp do stanowiska nowemu prezesowi, którego wybrał Walny Zjazd – Bartosza Malewskiego. W odpowiedzi na wydalenie ze stanowiska, Bąkiewicz urządził byłym kolegom “noc długich noży”, ogłaszając usunięcie ze stowarzyszenia przeciwnych mu działaczy: posłów Konfederacji Roberta Winnickiego; Krzysztofa Bosaka; współzałożyciela “Dziennika Narodowego” Jerzego Wasiukiewicza; wiceprezesa SMN Witolda Tumanowicza; wiceprezesa Młodzieży Wszechpolskiej (MW) Mateusza Marzocha i wielu innych. Nasz informator przekazał nam, że we wszystkich organizacjach kontrolowanych przez Bąkiewicza odbywa się podobna czystka wymierzona w przeciwników odwołanego prezesa.

Bąkiewicz a nieprawidłowości w sprawozdaniach finansowych

Mateusz Marzoch, jeden z przeciwników frakcji odwołanego prezesa, opublikował w mediach społecznościowych dokumenty wskazujące na liczne nieprawidłowości w sprawozdaniach finansowych kierowanego przez Bąkiewicza stowarzyszenia. Wskazał, że SMN jako Organizacja Pożytku Publicznego (OPP) zobowiązany był do składania sprawozdań do Narodowego Instytutu Wolności (NIW) – tzw. instytutu Glińskiego, czyli rządowej instytucji, która decyduje o wspieraniu stowarzyszeń dotacjami z publicznych pieniędzy.

V-ce prezes MW wskazał, że sprawozdania finansowe podpisane przez RB zostały dostarczone do NIW w ostatnim dopuszczalnym terminie, a ponadto wartość części aktywów SMN nie zgadza się w dwóch dokumentach sprawozdania.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod wpisem.

Według relacji Marzocha, kiedy pozostali członkowie SMN wykryli zawarte w sprawozdaniu nieprawidłowości i zaalarmowali RB, ten skierował do NIW pismo, w którym tłumaczył się, że przedstawiony NIW dokument “jest projektem sprawozdania” i “został zamieszczony na skutek pomyłki”. NIW wytykając nieprawidłowości, zauważył również brak podpisów członków Zarządu SMN pod sprawozdaniem, stwierdził, że kierowane przez RB stowarzyszenie “prawdopodobnie poświadczyło nieprawdę” i oświadczył, że w związku z nieprawidłowościami jest zmuszony wykreślić SMN z rejestru Organizacji Pożytku Publicznego, co m.in. odbiera SMN zwolnienie z opodatkowania, a także uniemożliwia otrzymywanie 1,5 % podatku PIT.

Jednak RB przygotował kolejne pismo. Twierdził w nim, iż “nie ulega wątpliwości, że roczne sprawozdanie zostało sporządzone poprawnie i zawarto w nim prawdziwe informacje”. Przyznał, że sprawozdanie nie zawiera podpisów wszystkich członków Zarządu i oskarżył ich o “prowadzenie obstrukcji” wobec działań prezesa (RB), co miało być powodem braku podpisów. Pod wyżej wymienionymi tłumaczeniami podpisał się sam Bąkiewicz a także Tomasz Kalinowski – jeden z jego najbliższych wspólników.

“Bąkiewicz kłamie” – stwierdził Mateusz Marzoch, wskazując, że członkowie zarządu nie odmówili złożenia podpisów, a po prostu nikt im go do podpisania nie przedstawił.

V-ce prezes MW: On próbował zawłaszczyć Marsz Niepodległości

Mateusz Marzoch przypomniał, jak RB w październiku 2022 r. co piątek organizował własne przemarsze w Warszawie, których uczestników dało się policzyć na palcach jednej ręki. Dosłownie. Jednak, jak wskazuje Marzoch, to nie wysoka frekwencja była celem tych wydarzeń, a możliwość przejęcia przez Roty Niepodległości (organizacja Bąkiewicza) prawa do zgromadzenia cyklicznego w Warszawie, co formalnie byłoby przejęciem tego prawa z rąk SMN. Innymi słowy, za cykliczne zgromadzenie Marsz Niepodległości nie byłoby już odpowiedzialne stowarzyszenie, tylko organizacja którą w pełni kontroluje RB.

Ponadto, Marzoch oświadcza, że RB przejął domeny internetowe należące przedtem do stowarzyszenia. Także w tym przypadku po prostu przepisał je na swoją organizację. Mowa tutaj m.in. o domenie PodpiszApel.pl, którą “SMN uruchomiło do zbierania podpisów pod petycjami”. Jak podkreśla Marzoch, przepisanie domeny na Roty Bąkiewicza odbyło się bez wiedzy i zgody zarządu SMN.

“Więcej! Roty Bąkiewicza uzyskały dofinansowanie na modernizację tej strony. Dlaczego to budzi wątpliwości? Ano dlatego, że statut SMN mówi jasno i wyraźnie: «Decyzje w sprawie nabywania, zbywania i obciążania majątku Stowarzyszenia podejmuje Zarząd».

– tłumaczy v-ce prezes MW.

RB zarzuca się, że “sytuacji takich jak ww. jest więcej: podejrzane umowy o pracę, cywilno-prawne, najmu, kupna, sprzedaży, wnioski i umowy dotacyjne”. Według relacji Marzocha, tego rodzaju działania nie posiadały zgody zarządu SMN, ponieważ ten nie był o niczym informowany przez RB.

Dalej Marzoch informuje, że RB dopuścił się także zawłaszczenia Mediów Narodowych – portalu i telewizji internetowej, które powstały na mocy uchwały zarządu SMN i były jego własnością.

“Na początku października 2022 r. w mediach gruchnęła informacja, że Media N. wchodzą na kablówkę. Bąkiewicz podpisał umowę i zapłacił za ogarnięcie tego Piotrowi Barełkowskiemu [dziennikarz powiązany z prorządowymi mediami kierowanymi przez braci Karnowskich – red.], według którego pierwszy rok emisji miał kosztować SMN 1 mln zł. Wszystko bez uchwały Zarządu.”

– wyjaśnia Mateusz Marzoch.

Jak tłumaczy dalej, kiedy na powyższe działania miał zareagować zarząd SMN, Bąkiewicz wraz ze swoimi ludźmi założył prostą spółkę akcyjną o nazwie “Telewizja MN”, a konta Mediów Narodowych funkcjonujące w społecznościówkach zmieniły szyldy (przykład poniżej).

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod obrazem.

Więc tak: jest spółka, która wykorzystuje najprawdopodobniej aktywa materialne i niematerialne SMN (część zakupiona z dotacji), a na SMN jest jeszcze postawiona zbiórka publiczna. Bąkiewicz twierdzi, że niczego nie wyprowadził, ale screeny mówią co innego. (…) Zgadza się szata graficzna, zgadzają się dane SMN, na Instagramie w opisie jest adres strony internetowej, zgadzają się nawet numery kont bankowych do wpłat darowizn

– wyjaśnia v-ce prezes MW.

Powiązania z obozem władzy

Serwis “Poufna Rozmowa” opublikował korespondencję, jaką Mateusz Morawiecki (PiS) i szef jego kancelarii Michał Dworczyk (PiS) prowadzili, dyskutując o możliwościach podporządkowania Marszu Niepodległości przez obóz władzy. Umożliwić miał im to RB i jego ludzie, którzy za usługi świadczone władzy otrzymaliby posady w państwowych instytucjach a także dotacje z publicznych pieniędzy.

Przełomowym momentem dla konszachtów Bąkiewicza z obozem władzy były przygotowania do Marszu z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wówczas Warszawą przeszły dwa “marsze” – jeden organizowany przez rząd, drugi przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, którym wówczas kierował RB.

Realnie – będzie jeden marsz. Część pierwsza, na którą będziemy mieli wpływ – wojsko, rekonstruktorzy, «sektor VIP» (kombatanci, politycy, harcerze itp.), 80 metrowa flaga. Część druga – reszta uczestników

– relacjonował Dworczyk.

Wówczas pod pretekstem zabezpieczenia Marszu nawiązana została współpraca pomiędzy ludźmi RB a przedstawicielami obozu władzy.

Dzisiejsze spotkanie było de facto pierwszym sztabowym, gdzie poza porozumienie z organizatorami MN rozmawiano o sprawach organizacyjnych, które trzeba skoordynować (m.in. współpraca służb, wojsko, straży MN, nagłośnienie, etc.). Jako koordynujący i prowadzący całość został wyznaczony przez Joachima [Brudzińskiego – red.] Czarek Jurkiewicz – i ok. Ale moim zdaniem jutro powinieneś dać jeszcze sygnał Mariuszowi [Błaszczakowi, szefowi MON – red.], że on powinien dopilnować tego – jako całości a nie tylko części wojskowej

– tłumaczył Morawieckiemu szef jego kancelarii.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod obrazem.

W przyszłości wewnątrz obozu PiS trwały negocjacje odnośnie sposobu, w jaki można by wesprzeć ludzi Bąkiewicza. Dworczyk wyjaśnił, że minister kultury Piotr Gliński (PiS) zgodził się przekazać ludziom Bąkiewicza publiczne pieniądze, pod warunkiem, że pieczę nad tym będzie trzymało Ministerstwo Kultury. M.in. w tym celu powołano Fundusz Patriotyczny oraz Narodowy Instytut Wolności. To przede wszystkim dzięki tym instytucjom grupa RB mogła liczyć na hojne wsparcie z pieniędzy polskich podatników.

Ciąg dalszy artykułu znajduje się pod obrazem.

Miliony dla ekipy Bąkiewicza

Za postawę przychylną obozowi władzy RB i jego ludzie zostali wynagrodzeni publicznymi pieniędzmi, które szerokim strumieniem popłynęły do ich organizacji.

Dziennikarze “GW” odkryli, że Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, którym wówczas kierował Bąkiewicz wnioskowało do władz o środki na realizację zadania opatrzonego nazwą “Bezpieczeństwo i profesjonalizm w trakcie organizacji i przebiegu wydarzeń patriotycznych i religijnych warunkiem koniecznym w utrwaleniu tożsamości kulturowej”.

“Chcemy, aby w najbliższych 3 latach Straż Narodowa stała się profesjonalną jednostką, która działa na rzecz społeczeństwa obywatelskiego i skutecznie przeciwdziała prowokacjom oraz próbom zakłócenia przebiegu legalnie zgłoszonych wydarzeń”

– czytamy we wniosku, do którego dotarła “GW”.

Według relacji dziennikarki WP Bianki Mikołajewskiej, kontrolowana przez ekipę Bąkiewicza Straż Narodowa miała otrzymać z Funduszu Patriotycznego blisko 1 700 000 złotych na wyżej wymieniony projekt. Ponadto SMN otrzymało 1 300 000 złotych, także z Funduszu Patriotycznego oraz ok. 200 000 złotych z Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich. Jak ustalili dziennikarze TVN, ok. 680 000 złotych otrzymały Roty Bąkiewicza.

“Lament bąkiewiczowski”

W odpowiedzi na kierowane przeciwko niemu zarzuty, Bąkiewicz odpowiedział na Twitterze, przywołując postać papieża Leona XIII, a także ocenił, że ten “słusznie potępiał wolność słowa”. Twierdził, że dziś to on “staje się niejako ofiarą wolności słowa“.

“Moją jedyną winą jest to, że nie popieram lewackich ideologii i… Konfederacji.”

– żali się na Twitterze.

Dalej pisze, że przeciwko niemu przedstawiane “zamiast faktów jest pustosłowie” a także “oszczerstwa i brak konkretów”. Przekonuje, że jego przeciwnicy “mają gęby pełne frazesów mówiąc o wierze, zasadach i honorze”, a także “działają i niszczą tak jak lewica, bez zasad i honoru”. Nazywa przeciwników “zdrajcami nie tylko wobec ludzi, którzy im zaufali, ale i wobec siebie samych”. Twierdzi, że “o mediach szkoda pisać”, bo te – jak uważa – mają patrzeć tylko “kogo można zniszczyć, oszukać i wykorzystać”. Opowiada, że sympatycy posłów: Roberta Winnickiego i Krzysztofa Bosaka “wolą jak bezrozumne plemię powtarzać, że cel uświęca środki”.

Następnie zwraca się do “oszustów i oszczerców”, odgrażając się, by ci “mieli się na baczności”, bo “i tak przegrają tę wojnę”.

W reakcji na powyższe ataki internauci powątpiewali, by słowa te napisał sam RB. Przypominali, jak dawniej posłużył się sformułowaniem “krużganek oświaty“, co miało wskazywać, że napisanie powyższej wypowiedzi zostało komuś zlecone.

CZYTAJ TEŻ: Interwencja Konfederacji przed ratuszem w sprawie planów C40. Bosak: “Nawet komunizm, nawet PRL nie realizował celów tak ambitnych”

“Kto ci napisał ten lament?”

– czytamy pod wpisem odwołanego prezesa SMN.

Źródła: polskaracja.pl / “GW” / wp.pl

+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
Udostępnij:

Autor

Rainer Zybura

Pasjonat wojskowości oraz historii najnowszej Europy i Chin. Najczęściej rozpisuję się tutaj na temat afer i nadużyć grupy trzymającej władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × 5 =

Zobacz również